czwartek, 16 lutego 2017

Stosunki polsko-żydowskie w filmie „W ciemności” i w sztuce „Nasza klasa”



Stosunki polsko-żydowskie w filmie „W ciemności” i w sztuce „Nasza klasa”.

Uważam, że niektórzy Polacy pomogli Żydom, narażając swoje życie. Najlepszym tego przykładem jest film „W ciemności” Agnieszki Holand.
Jest to film oparty na prawdziwych wydarzeniach, który przenosi nas do tragicznych czasów II wojny światowej. Polak ze Lwowa, Leopold Socha, przez ponad rok ukrywał Żydów, uciekinierów z getta w kanale. Początkowo bohater okrada żydowskie mienie. Za ich schronienie brał dużą zapłatę. Ale po pewnym czasem staje się człowiekiem, który zaczyna współczuć ukrywającym się Żydom, pomaga im z potrzeby serca, później nawet czuje się odpowiedzialny za ich los. Socha pomagając Żydom naraża nie tylko swoje życie, ale również życie swojej rodziny.
Film stanowi panoramę z życia typowej, przeciętnej rodziny w czasie okupacji. Największe wrażenie zrobiła jedna z początkowych scen, w której esesmani wyrywają kawałek brody żydowskiemu rabinowi. Uciekinierom udaje się przeżyć, wychodzą z kanału po wyzwoleniu Lwowa, a ich „wybawcą” jest Polak Leopold Socha.
„ Moje żydki” są to słowa pełne dumy i radości, które bohater je powtarza po wypuszczeniu grupy Żydów z kanałów. Zadowolona jest również żona Sochy, która początkowo zabraniała mężowi jakichkolwiek kontaktów z Żydami z kanałów.
Następnym przykładem gdzie Polacy pomagali Żydom jest sztuka teatralna pod tytułem „Nasza klasa” Tadeusza Słobodzianka.
Jest to historia pogromu w Jedwabnem w 1941r., podczas którego polscy tego miasteczka spędzili do stodoły i spalili swoich żydowskich sąsiadów, oraz dalsze losy katów i ocalałych ofiar.
W czasie rozpoczęcia sztuki na scenie pojawiają się „dzieci” opowiadające nam o swoich marzeniach i planach. Spędzają czas na zabawie, nauce oraz przeżywają swoje pierwsze miłości. Beztroską życie przerywa wybuch wojny. Bohaterowie budzą się w nowej, komunistycznej rzeczywistości, która zniewala. Stają naprzeciw siebie, jako niemal obcy sobie ludzie i są podzieleni na dwa obozy katolików i Żydów. Epizody życia poszczególnych bohaterów przybliżają nam tragedię w Jedwabnem, gdzie wielu Żydów zostało spalonych przez polskich sąsiadów. Po ciężkich losach, spływających na uczniów z jednej klasy przychodzi czas budowania się nowej pozycji państwa polskiego. Ten czas mają okazję poznać już nieliczni bohaterowie. Zostają Ci, którym udało się wyjechać, uciec, a którzy „i tak zmarnowali całe życie”.
Nad drzwiami zmieniają się symbole: krzyż ustępuje miejsca sierpowi i młotowi, później pojawia się swastyka, znów sierp i młot, ponownie krzyż. Każda zmiana wznosi kolejne bariery, rodzi niezrozumienia, pretensje, czasem nawet heroiczne czyny, ale bez konsekwencji.
Po obejrzeniu filmu „W ciemności” i sztuki „Nasza klasa” uważam, że Polacy w znacznym stopniu przyczynili się do ocalenia Żydów podczas II wojny światowej. Jako jedni z niewielu poświęcali życie by pomóc im przetrwać. Część z nich jednak je straciła i nie powinniśmy o nich zapominać. Chociaż wśród Polsków znajdowali się zdziercy, nie możemy powiedzieć, że naród polski był obojętny na krzywdę Żydów. Sądzę, że powinniśmy podziwiać naszych przodków za miłość i oddanie innym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz